W jaki sposób dokonujemy analizy czy oceny atrakcyjności kredytów, zależy od naszego do nich podejścia. Dla jednych z nas liczy się prostota: chcemy mieć kredyt od ręki, bez papierków i zaświadczeń, zaraz. Na już. Dla innych liczy się oprocentowanie. Nie ważne, ile lat będziemy płacić, grunt, żeby kredyt nie kosztował nas zbyt wiele, już tym bardziej by odsetki nie przekraczały wartości samego kredytu, który wzięliśmy.

Dla jeszcze innych najbardziej liczy się z kolei to, abyśmy kredyt mogli spłacić jak najszybciej i jak najszybciej o nim zapomnieć. Tak więc ocena tego, czy kredyty są atrakcyjne, odbywa się na różnych zasadach. Jednak gdyby uogólnić naszą ocenę, kredyty, które są nam obecnie proponowane, są dla nas atrakcyjne. Przede wszystkim dla każdego z nas liczy się, aby proponowany nam kredyt był solidny.

Solidny nie tylko pod względem jego oprocentowania i jasnego sposoby spłaty, ale stabilny również pod względem stabilności samej firmy lub instytucji, która nam go udziela. Chcemy korzystać z usług prawdziwych banków, które są legalnie zarejestrowane w Polsce lub prawdziwych parabanków, które działają zgodnie z prawem, na konkretnych zasadach.

Głównie chodzi nam o to, aby nasze kredyty były bezpieczne. Aby na przykład po jakimś czasie nie okazało się, że nagle musimy płacić więcej.

Z pewnością w ten sposób kredyt na komornika można otrzymać w dość krótkim czasie.

Po kredyty sięgamy chętnie, to znaczy coraz śmielej. Jednak korzystamy z nich głównie w momentach, kiedy naprawdę potrzebujemy gotówki, a nie kiedy coś nam nagle przychodzi do głowy i koniecznie chcemy to zrealizować, choć takie sytuacje również się zdarzają. Kredyty same w sobie są dla nas atrakcyjne, ponieważ dają nam możliwość realizowania swoich planów. Wolimy często wziąć kredyt w banku lub parabanku, niż pożyczać pieniądze od rodziny, znajomych, bliskich. Dodatkowo wolimy wziąć kredyt, niż odkładać na coś, o czym marzymy od dawna, przez kolejne lata. Dlatego, pod tym względem, z tego punktu widzenia, kredyty są jak najbardziej atrakcyjne i coraz chętniej po nie sięgamy bez większych rozterek czy obaw.

Czy osoby świeżo po skończeniu szkoły i studiów chętnie sięgają po kredyty?

Młodzi ludzie w Polsce, biorąc pod uwagę status finansowy oraz konieczność sięgania po kredyty dzielą się ogólnie na dwie grupy. Pierwsza z nich, to osoby, które posiadają swojego rodzaju zabezpieczenie finansowe od rodziców: mogą liczyć na mieszkanie lub na pieniądze na jego zakup, na wsparcie finansowe ze strony rodziny, dziadków lub innych bliskich. Te osoby rzadko decydują się na większe pożyczki, jednak chętnie sięgają po mniejsze kredyty na przykład na remont takiego dostanego czy odziedziczonego mieszkania lub na sprzęt, aby to mieszkanie wyposażyć. Druga grupa osób, to tacy ludzie, którzy nie mogą liczyć na wsparcie finansowe ze strony rodziny. Zazwyczaj po prostu dlatego, że rodziny na to nie stać. Czasy, kiedy mieszkania rozdawane były ot, tak, w zasadzie każdemu, kto tego potrzebował, zwłaszcza w dużych miastach takich jak Warszawa, Łódź, Poznań, Wrocław, Trójmiasto czy Aglomeracja Śląska, przeminęły niestety bezpowrotnie. Zakłady pracy już nie zapewniają mieszkań w wielkiej płycie swoim pracownikom, podobnie jak miasto, które nie stać na zapewnianie młodym ludziom miejsca do zamieszkania.

Wtedy trzeba radzić sobie samemu. Młodzi ludzie często decydują się na wynajem, zamiast na kupno mieszkania, ponieważ nie mogą sobie pozwolić na wzięcie tak wysokiej pożyczki.

Załóżmy w Aglomeracji Śląskiej, zakup mieszkania w budynku, który powstał tuż po wojnie, mieszkania z dwoma pokojami, ogrzewanymi na piec węglowy, bez dostępu do gazu, kosztuje około osiemdziesięciu tysięcy złotych. Banki nie chcą udzielać nam tak dużych kredytów, jeśli zarabiamy niewiele.

Załóżmy: osoba po ukończeniu szkoły fryzjerskiej, zarabia 1500 złotych miesięcznie. Załóżmy, że rata za kredyt, na jaką może sobie pozwolić, to 500 złotych. Dla banku będzie to oznaczało, że te osiemdziesiąt tysięcy złotych, dana osoba będzie spłacała przez 160 miesięcy, czyli przez prawie czternaście lat. Do tego dochodzą jeszcze odsetki. Stąd młodzi ludzie rzadko decydują się na tak wysokie kredyty, co więcej, banki tak wysokich kredytów nie udzielają chętnie.

Czy starsze osoby, załóżmy nawet po pięćdziesiątym roku życia, chętnie sięgają po pożyczki, decydują się na kredyty?

Być może robiłyby to chętniej, gdyby możliwości finansowe im na to pozwalały. Załóżmy, że małżeństwo w wieku pięćdziesięciu lat ma dziecko w wieku lat dwudziestu, dwudziestu pięciu. To dziecko, już dorosły człowiek, chciałby zacząć mieszkać osobno, na przykład po studiach, jednak nie ma pieniędzy na swoje mieszkanie. Sam nie zarabia ani na tyle długo, ani na tyle dużo, aby bank przydzielił mu kredyt w wybranej wysokości. Czy rodzice wówczas mogą wziąć taką pożyczkę dla niego?

Zakładając, że mieszkamy na przykład po śląsku, koszt dwupokojowego mieszkania w starym budownictwie, gdzie ogrzewanie to zwykły piec węglowy, to około 100 tysięcy złotych. Wzięcie kredytu w wysokości stu tysięcy złotych, to spore wyzwanie. Po pierwsze, rzadko możemy pozwolić sobie na spłacanie miesięcznie dużych rat.

Taki szybki i mały bądź duży kredyt gotówkowy może być dobrym rozwiązaniem dla osób nie mających pieniędzy, na swoje wydatki czy kredyty.

Przeciętna polska rodzina może pozwolić sobie na wydawanie około pięciuset złotych miesięcznie na takie przedsięwzięcie, na przykład na kredyty właśnie. Te pięćset złotych jakoś jesteśmy w stanie ominąć, zaoszczędzić, odejmując sobie pewnych przyjemności po prostu poświęcić je na spłatę kredytów.

Wówczas te wzięte w kredycie sto tysięcy, spłacalibyśmy przez dwieście miesięcy, czyli przez około siedemnaście lat. Do tych pieniędzy, które pożyczyliśmy, dochodzą jeszcze odsetki, a więc kolejne lata spłat. Dla osoby w wieku pięćdziesiątki, spłacanie takiego kredytu skończyłoby się mniej więcej w momencie, kiedy skończy ona siedemdziesiąt lat.

Dla banków to często ryzyko: banki obawiają się, że dana osoba nie spłaci takiego zobowiązania, ponieważ między innymi między pięćdziesiątką a siedemdziesiątką przypada okres przejścia na emeryturę, która z reguły jest niższa niż nasze miesięczne zarobki. To z kolei jest również powodem do obaw przed kredytami dla osób w podobnym wieku, ponieważ same obawiają się, czy dadzą radę taki kredyt spłacić. Wówczas najlepszym rozwiązaniem są kredyty pod hipotekę, które bierzemy w momencie zakupu mieszkania, które staje się dla banku rodzajem zabezpieczenia przed niespłacaniem kredytu terminowo.

Po jakie kredyty najchętniej sięgamy i jakie kredyty są dla nas najbardziej atrakcyjne? O co najczęściej pytamy w banku, kiedy interesuje nas pożyczka? Przede wszystkim, najchętniej sięgamy po takie kredyty, które łatwo będzie nam spłacić. Częściej i łatwiej podejmujemy decyzję o wzięciu kredytu na przykład na nowy telewizor czy na nową pralkę, niż na nowe mieszkanie, które jest kilkadziesiąt, kilkaset razy droższe. Obawiamy się takich kredytów, które będziemy musieli spłacać przez długie lata.

Nawet nie dlatego, że czekają nas te lata zobowiązań, ale dlatego, że obawiamy się, czy będziemy rzeczywiście w stanie spłacić te zobowiązania. Obawiamy się często o swoją pracę: o to, że zostaniemy zwolnieni, że nasz etat zostanie zredukowany, pensja się obniży, albo po prostu firma w której, jesteśmy zatrudnieni, splajtuje.

Tak więc z pewnością najbardziej atrakcyjne są dla nas takie kredyty, które możemy spłacić szybko, a więc o mniejszej wartości. Dla wielu z nas maksymalną wydolnością, zdolnością kredytową jest kwota w wysokości dziesięciu do piętnastu tysięcy złotych, ponieważ na tyle pozwalają nam nasze zarobki. Co jest dla nas najatrakcyjniejsze w ofertach kredytowych? Jeżeli chodzi o oferty kredytów proponowane nam przez banki, najbardziej atrakcyjne jest dla nas oczywiście niskie oprocentowanie. Kiedy bierzemy kredyt w banku nasza sytuacja w BIK, czyli Biurze Identyfikacji Kredytowej musi być bez zarzutu.

Musimy także umieć przedstawić bankowi odpowiednie dokumenty, że zarabiamy co miesiąc tyle, ile deklarujemy. Nie możemy mieć na karku komornika, czy innych zobowiązań w rodzaju windykacji, która nas dotyczy. Jeśli znajdujemy się w takiej sytuacji, cenimy sobie kredyty, które proponują nam parabanki, ponieważ wówczas musimy mieć przy sobie tylko dowód osobisty, nic więcej: żadnych zaświadczeń, żadnych dodatkowych dokumentów. Parabank nie będzie interesowało ile i gdzie zarabiamy i czy mamy już jakieś kredyty na koncie. Dla osób zadłużonych to takie kredyty są najbardziej atrakcyjne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.